Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 4 pory roku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 4 pory roku. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 września 2013

środa, 2 marca 2011

Zimie już dziękujemy

Owszem bywa urokliwa, ale długie zimno i brak słońca dołuje. Składam wniosek Zimie już dziękujemy i czekam na pierwsze promyki wiosny :)
A ponieważ nie chcę, żeby odeszła obrażona wrzucam kilka jej urokliwych malowideł ;)

niedziela, 26 grudnia 2010

I po świętach :)

Celowo nie wrzucałam moich ozdób choinkowych przed świętami, bo ich wtedy wszędzie pełno więc o przesyt nie trudno ;)

piątek, 8 października 2010

Bieszczadzkie Anioły


W Bieszczadach mięliśmy okazję spać, odpoczywać, relaksować się  w Magodowym pokoju pod Aniołami :) Gdzie nie spojrzałam były Anioły. Jeśli któregoś nie zauważyłam to pewnie siedział cichutko :)

czwartek, 7 października 2010

Wspomnienie wakacji - Połonina Caryńska

Połonina Caryńska - nic dodać nic ująć. Piękny dzień, błękitne niebo nad głową, słońce w twarz, wiatr we włosy i szlak w górę, jeszcze wyżej, wyżej w górę. Idziesz i nie zastanawiasz się nad przebiegającymi problemami, zostawiasz je w dolinie, skupiasz się na wyłaniających się szczytach, słuchasz co wiat zamierza ci powiedzieć, o czym szemrze trawa... Przeżyć to jeszcze raz :)

sobota, 25 września 2010

Magodowe kryształy

Właśnie wróciłam z wymarzonych, wyczekanych, wytęsknionych wakacji. Los zesłał nas w Bieszczady, gdzie w ciszy, spokoju i melancholii jesieni mogliśmy spędzić urocze kilka dni. Byliśmy gośćmi Jagody i Maćka - rodziców Chaty Magoda, na trop której poprowadziła mnie najpierw internetowa sieć, a potem wstęga polskich dróg. A ponieważ Magodę poznałam w sieci, a dopiero potem na żywo postanowiłam wrzucić na Maleńkie Pstryk to co łączy jesienną Magodę i internet...

czwartek, 9 września 2010

Makowo :)

Co prawda jesień nie jest porą kwitnienia maków, ale ich kolor jak najbardziej pasuje mi do jesieni. Mam nadzieje, że i w tym roku nastanie Złota Polska Jesień, a makowy komplet herbaciano - kawowy zagości na pięknej werandzie u Cioci, dla której został zamówiony :)

czwartek, 29 lipca 2010

Kolory Ogrodzieńca

Zamek w Ogrodzieńcu zawsze kojarzył mi się z dostojeństwem, potęgą i grozą. Był drapieżny i bezpieczny. Majestatycznie wznosił się na wzgórzu, a jego białe kły ruin mówił, że to one tutaj żądzą. Nie na darmo był królem Orlich Gniazd.
Uwielbiałam tu przyjeżdżać, żeby wśród ruin poczuć się małym okruchem otoczonym potęga skał. Jego surowość pozwalałam mi oderwać się od współczesności i zapomnieć o problemach tego świata, o pogoni za lepszym jutrem, karierą, pieniądzem. Aż do dzisiaj....
Na dostojnym niegdyś dziedzińcu kwitną teraz stragany z duperelami. Ogrodzieniec wiele lat stawiał opór najeźdźcom, ale nie obronił się przed komercją. 
 

poniedziałek, 26 lipca 2010

W jeżynkowym chruściaku :)

Specjalnie z okazji dnia bez okazji dla mojej Mamci, która uwielbia delektować się herbatą w ogrodowych zakątkach. Zestaw składa się z tacy, 6 podstawek pod filiżanki, pudełeczka z herbatkami. Dodatkowo mała aluzja, że chętnie napilibyśmy się jeżynowej nalewki - buteleczka.

środa, 16 czerwca 2010

Kwiaty Polskie

Cudownie jest uczucie, kiedy ktoś wraca do Ciebie znów zatrzymać czas. Iza i Spiros są takimi własnie dobrymi duchami, które są zawsze obok Ciebie nawet jak dzieli nas mnóstwo kilometrów. 
Postanowiliśmy pokazać naszemu Ptakowi Południa uroki polskiej ziemi. Takich pól, maków, chabrów, niezapominajek i kobiet Grecja może nam pozazdrościć...

czwartek, 6 maja 2010

Ciągle pada

Ciągle pada! Mokre niebo się opuszcza coraz niżej,
żeby przejrzeć się w marszczonej deszczem wodzie. A ja?
A ja chodzę desperacko i na przekór wszystkim moknę,
Patrzę w niebo, chwytam w usta deszczu krople,
A ja chodzę, nie przejmując się ulewą ani spiesząc,
Czując jak mi krople deszczu usta pieszczą,
A ja chodzę w strugach wody, ale z czołem podniesionym,
Żadna siła mnie nie zmusza i nie goni,
idę niby zwiastun burzy z kwiatkiem w dłoni, o tak...
Czerwone Gitary
 

poniedziałek, 3 maja 2010

Mlecyk - ostatni w tym sezonie?

Wracając z 3-majowej sesji zastanawiałam się jaki jej nadać tytuł? Wiosna - tendencyjne... Kwiatuszki - dziecinne... Rusałka - zdecydowanie nie.... I nagle mnie olśniło! "Mlecyk - ostatni w tym sezonie!" Wole napisać ostatni, bo gdybym nie zdążyła z następną sesją mlecykową  nie będę miała wyrzutów sumienia :)
Sesję zaliczam do udanych chociaż pogoda, jak zwykle w długi majowy weekend, zrobiła nam psikusa i poskąpiła słońca. Ale dla nas nie ma rzeczy niemożliwych. Czy słońce czy deszcz jest zawsze bosko.

sobota, 17 kwietnia 2010

Jezioro łabędzie

Swan swam over the sea,
Swim, swan, swim!
Swan swam back again,
Well swum, swan!

Dzień szczególny dzisiaj, właściwie jak 7 poprzednich dni. Każdy spędza go tak jak uważa i jak dyktuje mu sumienie. Osobiście w takich chwilach staram się utożsamić z przyroda i wybyć się tego co mi przeszkadza - myśli... Wrzuciłam do torby "nika" i nogi zaniosły mnie nad jezioro, gdzie można było usiąść nad brzegiem na pasku i popatrzeć na łabędzie...

środa, 31 marca 2010

Jajcarsko

Tradycyjnie w niedzielę po pierwszej pełni wiosennej obchodzona jest Wielkanoc. Nie będę pisała jakie to wielkie święto chrześcijan bo od tego mamy Wikipedię i inne zasoby internetowe. Goszcząc w Zakopanym i szwendając się pomiędzy straganami symbole wielkanocne były wszechobecne. Swoją obecnością przyćmiewały nawet oscypki :)
Palmy, pisanki, zajączki, kwiaty do wyboru, do koloru.

niedziela, 21 marca 2010

21 marzec

I stało się. 21 marzec - pierwszy dzień kalendarzowej wiosny. Zatem starając się iść z duchem kalendarza odbyłam podróż w poszukiwaniu oznak wiosny. Ponieważ jednak dzisiejsza pogoda nie sprzyjała spacerom (padało), a z dobrze poinformowanego źródła dowiedziałam się, że zasoby ogrodowe jeszcze śpią postanowiłam przeszperać w poszukiwaniu wiosny dyski. 
No i znalazło się kilka okazów wiosennych zwiastunów z roku ubiegłego.

czwartek, 18 marca 2010

Kolory Zakopanego

Przez 3 dni miałam to szczęście gościć w Zakopanym. Połowa marca, a tam zima na całego. O poranku witała nas śnieżyca, popołudniami odwiedzało słońce. Może to i dobrze, że rano sypało i widoczność sięgała co najwyżej domu naprzeciw, bo nie było żal uczestniczyć w wykładach szkoleniowych :) 
Mimo wykładów udało się wyskoczyć na Krupówki za oscypkiem. Monochromie zimy przełamują w Zakopanym stragany obwieszone kolorami. Udało mi się je nawet uwiecznić :)

poniedziałek, 8 lutego 2010

Polowanie na Lisa

Zima mimo wszystko malownicza jest. Można chodzić po zaśnieżonym lesie i spotkać 3 Gracje w lisku :)
-10 na termometrze, śniegu po kolana, wiatr. Tęsknota za fotografowaniem już nie dawała spokoju. Wybrałyśmy się na "Polowanie na Lisa". Niestety zimno tak bardzo dawało się we znaki, że z pleneru wyszło zaledwie kilka zdjęć. Modelki przymarzały do brzózki, a paluszki do aparatu.

poniedziałek, 2 listopada 2009

Jesienne Inspiracje

Długo czekałyśmy na ten dzień. Dzień słońca i spadających liści. Co prawda liściom trzeba było pomóc spadać, a słońce odważyło się do nas zajrzeć dopiero koło 13.00.