Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biel. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 marca 2011

Zimie już dziękujemy

Owszem bywa urokliwa, ale długie zimno i brak słońca dołuje. Składam wniosek Zimie już dziękujemy i czekam na pierwsze promyki wiosny :)
A ponieważ nie chcę, żeby odeszła obrażona wrzucam kilka jej urokliwych malowideł ;)

środa, 2 lutego 2011

Karnawał w pełni - zajawka

Na pomysł sesji naprowadziły mnie słowa piosenki "...pierzastych kogucików..."...
cdn...

poniedziałek, 8 listopada 2010

Anna i Król - reportaż

To była piękna jesień. Ona i On. Liście i wiatr. Słońce i deszcz. Ale w myśl zasady "nie ważne gdzie, ważne z kim" mięliśmy okazję zaszaleć i wytarzać się w październikowych liściach z Anią i Pawłem. 

wtorek, 24 sierpnia 2010

Pocałuj mnie Kasiu

Mimo zapowiadanych opadów deszczu, gradobicia i nawałnic postanowiliśmy zaryzykować i wybrać się na sesję ślubną z Kasią i Markiem. Cel - okolice Ogrodzieńca. 
Ku zaskoczeniu pogodynek wszelakich z nieba lało się słońce, błękit nieba zachwycał, a pierzaste chmurki pojawiały się sporadycznie... 

piątek, 4 czerwca 2010

Sylwia, Kazimierz i Wesołe Szydełko - cz. I

"Dla jednych to strata czasu, dla innych niewyobrażalna
ekwilibrystyka... dla mojej Mamy machanie szydełkiem
i plątanie włóczki to pasja podnoszona do rangi sztuki..."
Wesołe Szydełko

3 czerwca, Boże Ciało. W planach Kazimierz, dziewczyny i... Wesołe Szydełko! Nareszcie! Od 3 miesięcy przyśrubowaliśmy się spotkać i zawsze coś - a to choroba, a to pogoda, a to wyjazd, a to plany służbowe. Ale w myśl mądrości ludowej co się odwlecze... No i nie uciekło :) 3 czerwca był dniem, w którym pojechaliśmy na krakowski Kazimierz spotkać się z Kasią i Markiem na wspaniałej sesji z Wesołym Szydełkiem w roli głównej.

Część pierwsza - Biały:

niedziela, 16 maja 2010

10 kwietnia - kontynuacja


Ponad miesiąc temu pisaliśmy o tym, że sezon ślubny uważamy za otwarty. Pisaliśmy też, że nie możemy się już tego dnia doczekać...
Agata i Krzysiek zaprosili nas do siebie, do Michałówki. Byłam zachwycona okolicą, polami ciągnącymi po horyzont, skowronkami latającymi nad głowami. Przez chwilę patrzyłam na zielone łany i na myśl przyszła mi literatura - czyżby Mickiewicz myślał o tym miejscu pisząc Inwokację ;) ?
Sesję jeździecką zrobiliśmy w stadninie koni w Mikołowie. 
Zdjęcia postanowiliśmy pokazać w B&W chociaż tryskają jadowitą zielenią, emocjami i energią.

sobota, 17 kwietnia 2010

Jezioro łabędzie

Swan swam over the sea,
Swim, swan, swim!
Swan swam back again,
Well swum, swan!

Dzień szczególny dzisiaj, właściwie jak 7 poprzednich dni. Każdy spędza go tak jak uważa i jak dyktuje mu sumienie. Osobiście w takich chwilach staram się utożsamić z przyroda i wybyć się tego co mi przeszkadza - myśli... Wrzuciłam do torby "nika" i nogi zaniosły mnie nad jezioro, gdzie można było usiąść nad brzegiem na pasku i popatrzeć na łabędzie...

niedziela, 4 kwietnia 2010

Ptak Północy i Ptak Południa - kontynuacja

Εδώ ο ήλιος λοξοδρομεί,
το φως μετατρέπεται απότομα σε χιόνι, 
στο τζάκι η φωτιά τρεμουλιάζει κι αναριγεί
όπως το σώμα της γυναίκας που λαχταρά το χάδι.

Nikos Chadzinikolau

Czekaliśmy na ten Wielki Piątek całe 40 dni! Sesję Izy i Spirosa zrobiliśmy w apartamencie Księżniczki Daisy w Promnicach.

czwartek, 11 marca 2010

Wiosna

Teoretycznie zbliża się wielkimi krokami. Kalendarzowa zaczyna się już za chwilę, ale globalne ocieplenie pokazuje właśnie na co go stać. Właśnie pewna pani w pewnym programie oznajmiła, że nadejdą śnieżyce. 
Może zatem kalendarzowa wiosna nastanie, ale za oknem mogą się pojawić śnieżynki :)

Tak na wiosenną zachętę zrobiliśmy sobie wieczór z aparatem, światłem i oczywiście modelką.

poniedziałek, 8 lutego 2010

Polowanie na Lisa

Zima mimo wszystko malownicza jest. Można chodzić po zaśnieżonym lesie i spotkać 3 Gracje w lisku :)
-10 na termometrze, śniegu po kolana, wiatr. Tęsknota za fotografowaniem już nie dawała spokoju. Wybrałyśmy się na "Polowanie na Lisa". Niestety zimno tak bardzo dawało się we znaki, że z pleneru wyszło zaledwie kilka zdjęć. Modelki przymarzały do brzózki, a paluszki do aparatu.

wtorek, 24 listopada 2009

Biel ciszy

Najpierw czerń pustki i bulgot niewidzialnego oceanu. Potem zaś kształty osobliwe i ulotne przebikały przez bezmiar nicości. Cisza... Cisza przybrała materialną postać wirującej bieli. Wyłoniła się z chaosu...


czwartek, 12 listopada 2009

Independence Day

Wyjątkowy był ten Independence Day. Za oknem deszcz, wiatr, liście już do końca spadły z drzew, szaro, buro, nijako. Zamiast wtulić się w kołderkę i przerzucać kanały w TV dzień spędziliśmy na zabawie ze światłem i cieniem.