Pokazywanie postów oznaczonych etykietą woda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą woda. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 września 2010

Magodowe kryształy

Właśnie wróciłam z wymarzonych, wyczekanych, wytęsknionych wakacji. Los zesłał nas w Bieszczady, gdzie w ciszy, spokoju i melancholii jesieni mogliśmy spędzić urocze kilka dni. Byliśmy gośćmi Jagody i Maćka - rodziców Chaty Magoda, na trop której poprowadziła mnie najpierw internetowa sieć, a potem wstęga polskich dróg. A ponieważ Magodę poznałam w sieci, a dopiero potem na żywo postanowiłam wrzucić na Maleńkie Pstryk to co łączy jesienną Magodę i internet...

czwartek, 22 lipca 2010

Zakochani

Zakochani przechodzą patrząc sobie w oczy.
Opaleni, chudzi, wysocy.
Południe jest złote. Lecz dla nich jest czarne
od marzeń o nocy. 

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

wtorek, 1 czerwca 2010

Hajdi

Wędrowali po górach i dolinach. Topili w słońcu uśmiechy i gesty. Kąpali się w deszczu.
U podnóża góry zwanej małżeństwem (wys. 4525m nad poziomem przeciętności) wśród łąk szumiących, wśród lasów zieleni szli bez celu lecz z nadzieją na maliny w koszyku, jagody w cieniu drzew, młode kukułki w gniazdach i ciepło letniego dnia.
Opowiadali  o smaku chleba razowego z pastą awokado, ślubując sobie na dobre i na złe...

czwartek, 6 maja 2010

Ciągle pada

Ciągle pada! Mokre niebo się opuszcza coraz niżej,
żeby przejrzeć się w marszczonej deszczem wodzie. A ja?
A ja chodzę desperacko i na przekór wszystkim moknę,
Patrzę w niebo, chwytam w usta deszczu krople,
A ja chodzę, nie przejmując się ulewą ani spiesząc,
Czując jak mi krople deszczu usta pieszczą,
A ja chodzę w strugach wody, ale z czołem podniesionym,
Żadna siła mnie nie zmusza i nie goni,
idę niby zwiastun burzy z kwiatkiem w dłoni, o tak...
Czerwone Gitary
 

sobota, 17 kwietnia 2010

Jezioro łabędzie

Swan swam over the sea,
Swim, swan, swim!
Swan swam back again,
Well swum, swan!

Dzień szczególny dzisiaj, właściwie jak 7 poprzednich dni. Każdy spędza go tak jak uważa i jak dyktuje mu sumienie. Osobiście w takich chwilach staram się utożsamić z przyroda i wybyć się tego co mi przeszkadza - myśli... Wrzuciłam do torby "nika" i nogi zaniosły mnie nad jezioro, gdzie można było usiąść nad brzegiem na pasku i popatrzeć na łabędzie...

środa, 24 lutego 2010

Kropelki po raz drugi

Za oknami zima. Znaczy była zima, kiedy zraszałam mój orchideowy ogród. Podobno zraszanie jest integralną częścią hodowli orchidei. Kiedy jednak tak spryskiwałam sobie storczyki ponownie naszła mnie ochota na uwiecznienie historii kolejnych kropelek. Znów wyobraźnia zaszalała - tym razem kojarząc krople z otchłanią wszechświata.









 
 Są tak samo fotogeniczne jak kobiety....

wtorek, 2 lutego 2010

Świat kropli

Wyobraź sobie, że jesteś małą Kropelką Wody. Budzisz się na zielonym listku, przeciągasz, patrzysz na Słońce. Ogrzewa Cię, jest ciepło, przyjemnie i nagle zdajesz sobie sprawę, że znikniesz, jesteś coraz mniejszą Kropelką, jest Cię coraz mniej, znikasz! Giniesz! A przecież nie chcesz zginąć....
Obok Ciebie pojawiają się inne Kropelki, uciekają, biegną gdzieś na oślep, wsiąkają w ziemię, przytulają się do innych Kropelek, parują.
Moje Kropelki kochają kwiaty.